sobota, 22 listopada 2014

BEAUJOLAIS 2014

Święto młodego wina


Święto Beaujolais obchodziliśmy (po wcześniejszym zorganizowaniu go :) ) w karczmie Sabała w Zakopanem.

Bohaterem wieczoru było Beaujolais Nouveau od Josepha Druhin:


Ogromną i bardzo miłą niespodzianką wieczoru był fakt, że w tym dniu dowiedzieliśmy się, iż to właśnie Beaujolais okazało się w tym roku najlepszym młodym winem we Francji!! Otrzymało złoty medal w konkursie młodych win w Lyonie.

"2014 Joseph Drouhin Beaujolais Nouveau 2014 awarded "Grand Médaille d'Or" at the Lyon-Beaujolais Nouveau Trophy."

Tym przyjemniej było zaprezentować go gościom tego wieczoru. 
Na początku oczywiście był stres, czy wszystko wyjdzie, jaki będzie odbiór wina przez ludzi, bo wiadomo, że opinie o Beaujolais potrafią być bardzo skrajne.

Okazało się, że wino zostało odebrane bardzo pozytywnie. 

Tegoroczne Beaujolais od Josepha Druhin jest naturalnie bardzo lekkie, ale nie płytkie. Kolor lekko fioletowy, jak w młodym winie. Zapach przyjemny, delikatne owoce leśne i czereśnie, w tle wyczuwalne również aromaty charakterystyczne dla win białych, czyli nuta gruszki i liczi. Wino zapowiada dobry rocznik w Burgundii :)



Kilka słów o Beaujolais:

- Beaujolais to wino z odmiany Gamay – ta odmiana bardzo wcześnie dojrzewa
- Około 2/3 całości upraw tej odmiany we Francji znajduje się w regionie Beaujolais – w południowej części Burgundii
Początki historii Beaujolais sięgają wieku XIV, kiedy władca Burgundii książę Filip Śmiały nakazał usunięcie ze wszystkich winnic w księstwie krzewów szczepu Gamay i zastąpienie ich Pinot Noir.
Winiarze z Burgundii uznali argumenty władcy za racjonalne, w końcu burgundzkie gleby lubiły się z pinot noir. Za to ci z Beaujolais, gdzie dominuje granit, wiedzieli, że gamay ma u nich większe szanse i uparli się jednak na pozostawienie Gamay.
Od tej pory Burgundia rosła w siłę, a ludzie żyli dostatniej, za to w Beaujolais szło słabo. Wina dostarczane były głównie do lyońskich fabryk jako dodatek do posiłków regeneracyjnych wywalczonych przez związki zawodowe.
Sytuację zmienił dopiero rewolucyjny pomysł związany ze sprzedażą młodego wina, który powstał w latach 50. XX stulecia i odniósł gigantyczny sukces.
- Beaujolais jest wytwarzane metodą maceracji węglowej; jak się to robi??:
1. winogrona zbiera się już w połowie września; winobranie prowadzone jest wyłącznie ręcznie, bez użycia maszyn, gdyż jedynie taki sposób zbioru gwarantuje, że skórki winogron nie zostaną uszkodzone.
2. całe winogrona – nie rozgniecione trafiają do zbiornika, który zostaje szczelnie zamknięty
3. zaczyna się proces wewnętrznej fermentacji w gronach, potem pod wpływem ciśnienia owoce zaczynają się same powoli zgniatać
4. po pierwszej fermentacji, która nastąpiła w środku owoców, grona się wyjmuje i zgniata, a potem poddaje dalszej fermentacji, już tak jak normalne wina
5. Na końcu jest butelkowanie i w trzeci czwartek listopada wino trafia do kieliszków


Na początku imprezy wykład/prezentacja dotycząca Beaujolais. Odpowiedź na pytanie, dlaczego to wino jest wyjątkowe, inne niż reszta; jak się je robi i skąd w ogóle wziął się pomysł na sprzedaż młodego wina.

Po prezentacji i degustacji Beaujolais, żeby wieczór nie zakończył się zbyt szybko, przygotowaliśmy panel degustacyjny o winach świata, szczepach najbardziej charakterystycznych dla różnych krajów, jak np Niemcy - Riesling, Gruzja - Saperavi, czy Argentyna - Malbec. 
Po krótkim wykładzie około 19:00, jeszcze do północy trwały degustacje i rozmowy o winach przy akompaniamencie niezliczonych dań przygotowanych przez szefa kuchni Sabały :)


Oprócz Beaujolais degustowaliśmy: Prosecco, Rocca Ventosa Pinot Grigio, Kendermanns Riesling Spatlese, Vina Bujanda Crianza, Sachino Red, Casablanca Carmenere, Broquel Malbec.

Opisy wszytskich tych win w końcu też trafia na bloga :)




Było intensywnie, ale bardzo pozytywnie :)


Hiszpania

WINA Z HISZPANII


Vina Bujanda Crianza

Rocznik 2011
SZCZEP - Tempranillo
Region - D.O.C. Rioja
Producent -  Martinez Bujanda
 Alkohol - 13,5%
OCENA - fajne
CENA - około 55 zł



Kolor: rubinowy ciemny

Nos: owoce leśne, fiołek, czereśnia, delikatnie zielony pieprz, nuty dymne; lekkie i eleganckie, przyjemnie owocowe

Usta: przyjemna, ale niewysoka kwasowość, ciepły alkohol, delikatna słodycz; na podniebieniu jeżyna, czerwona porzeczka, wiśnia; Wino lekkie, gładkie, o dość długim finiszu

Wino w typie Polaków, tzw. "izi drinkink", ale na dobrym poziomie. Z czystym sumieniem mogę polecić J


Co do niego zjeść:

To wino idealnie nadawać się będzie do przystawek: dobrej, dojrzałej szynki, twardych serów, carpaccio, pasztecików; polecam również do sałatki greckiej

Chile

WINA Z CHILE



Ochagavia Merlot Reserva

Rocznik 2011
SZCZEP - Merlot
Region - D.O. Valle de Colchagua
Producent -  Vina Ochagavia
 Alkohol - 13,5%
OCENA - ok
CENA - około 43 zł


Kolor: głęboki rubin

Nos: dym, czereśnie, zielony pieprz, dojrzała śliwka, jagoda
Wino potrzebuje chwilę pooddychać, aby się otworzyć, polecam otworzyć butelkę około pół godziny wcześniej, albo przed spożyciem napowietrzyć w kieliszku.

Na podniebieniu: bardzo gładkie, delikatne, bardzo niska kwasowość i bardzo niski garbnik; z aromatów: borówka amerykańska, jeżyna; wino niezbyt długie

Typowy "merlocik", zdaje się, że trochę już przebeczkowany (9 miesięcy w - jak twierdzi producent - baryłkach francuskich i amerykańskich).

Wino idealne dla początkujących, lub dla ludzi, którzy chronicznie obawiają się kwasowości w winie, Ochagavia reserva jest bezpieczna aż do obrzydliwości :):)


CO DO NIEGO ZJEŚĆ: polędwiczki wieprzowe w delikatnym sosie

poniedziałek, 17 listopada 2014

Francja

WINA FRANCUSKIE


Beau Mayne Bordeaux 

Rocznik 2012
SZCZEP - Merlot, Cabernet Sauvignon
Region - Bordeaux
Producent -  Dourthe
 Alkohol - 13%
OCENA - fajne +
CENA - około 45 zł



Kolor wina bardzo głęboki,ciemny rubin.
W nosie wyczuwalne: wiśnia w czekoladzie, czarna porzeczka, nuty dymne, świeża śliwka, jeżyna, nuta słodyczy.
Smak: wyraźna kwasowość, bardzo rześka; nuta pieprzowa, eukaliptus, truskawka w kompocie, wiśnie
Brak słodkiego finiszu, który zapowiadał zapach, co oceniam na plus. 

Wino bardzo przyzwoicie zrobione, nieco surowe w stylu. Idealne do posiłku, ale przy konsumpcji solo również radzi sobie dobrze.

CO DO NIEGO ZJEŚĆ - Mięsko z grilla w ziołowej marynacie z pieczonymi warzywami



Le Grand Noir (Black Sheep) Cabernet - Shiraz 

Rocznik 2012
SZCZEP - Cabernet Sauvignon (85%), Shiraz (15%)
Producent -   Robert Joseph
 Alkohol - 13,5%
OCENA - fajne +
CENA - 25 - 35 zł



Wino, którego twórcą jest znany winiarski krytyk Robert Joseph. Podając za Wojciechem Bońkowskim: "Jego ideowym twórcą jest Robert Joseph, angielski dziennikarz i degustator, enfant terrible dziennikarskiego światka, który na okrągło wszystkich krytykuje – winiarzy głównie za oderwanie od konsumenta i zanurzenie we własnych bajaniach o terroir. Joseph postanowił sam pokazać, jak dobrze prowadzić winiarski marketing: stworzył markę Le Grand Noir, w której zamiast apelacji kontrolowanego pochodzenia, zameczków i piątych pokoleń winiarzy na etykiecie znalazł się jasny przekaz: czarna owca (doceńcie autoironię!)"

Co dostajemy w kieliszku:

W nosie nienachalne, acz przyjemnie owocowe z nutą dymną. Aromaty czerwonych owoców, zielonego pieprzu, jeżyn, aloesu. 
Na podniebieniu żywa kwasowość zrównoważona ciepłym alkoholem (13,5%) oraz lekko słodkim finiszem. Wyczuwalna wiśnia, borówka, jeżyna, aronia; garbnik okrągły, przyjemny, co sprawia, że wino jest łatwe w piciu. Beczka rozpoznawalna, ale nie przesadzona, nie zabija świeżości i lekkości wina.

Wino w kategorii izi drinking :)

Wino robi dobre wrażenie. Zupełnie dobry zakup w tej półce cenowej (około 35 zł w Carrefour, promocja w Tesco - 25 zł). 

CO DO NIEGO ZJEŚĆ - Spaghetti Bolognese, intensywnie przyprawione ziołami i czosnkiem

przepis wkrótce :)

niedziela, 16 listopada 2014

Grecja

WINA Z GRECJI


RODOS, Emery

Rocznik 2013
Szczep - Athiri
Producent - Emery
Region - Embona (720 m.  n.p.m)
Alkohol - 12,5 %
Ocena - fajne
Cena - około 20 zł



Pamiątka z wyjazdu na Rodos, wyspę, do której mam ogromny sentyment. W trakcie wyjazdu postanowiliśmy zwiedzić winnicę Emery, mniej więcej w środku wyspy, w górach. 

Wino zrobione jest z endemicznego szczepu Athiri - ponoć odmiana znana już antycznym mieszkańcom okolic morza Egejskiego.

Winnica określa to wino jako apelacyjne: Appelation of Origen Rhodes of Superior Quality.

Kolor: wino ma piękny, intensywny, złocisty kolor.
NOS: lekka nuta acetonu, jabłka, liczi, ananas, marakuja, melon, zielony pieprz, białe, słodkie winogrona
USTA: na podniebieniu przyjemne, rześkie, wyraziste. Bardzo dobra struktura; ciepły, rozgrzewający alkohol, poczucie słodyczy na finiszu i dobrze zrównoważona kwasowość. Aromaty gruszek, pieprzu, pomarańczy, trawy cytrynowej i liczi.

Wino bez wątpienia ciekawe, pierwszy raz w życiu miałam okazję próbować wina z tej właśnie odmiany, lubię próbować lokalne specjalności. Próbowałam go porównać w jakimiś odmianami międzynarodowymi i żadne oczywiste porównanie się nie nasuwa. Wina warto więc spróbować z względu na jego oryginalność.

Wyjazd do winnicy nie jest konieczny. Zabiera to trochę czasu i droga jest długa, a na miejscu nie ma szału. Wino zakupione na miejscu w winnicy okazało się około 20 % droższe niż w sklepie bezcłowym na lotnisku. :)


Co do niego zjeść: RISOTTO Z KREWETKAMI




Składniki (4 średnie porcje lub dwie duże):

krewetki koktajlowe (ok 150 g)
cukinia (połowa)
czerwona cebula (1 główka)
czosnek (dwa ząbki)
pieczarki (5 szt większych pieczarek)
papryka biała lub żółta (3/4 papryki)
parmezan
ryż (tym razem użyłam basmanti - 1 szklanka) 
masło
białe wino (około szklanki)
parmezan (wg uznania)
oregano i pieprz cayenne

Krewetki marynujemy w oliwie, soku z cytryny, białym winie, odrobinie soli i pieprzu.

Ryż gotujemy w dwóch szklankach wody.

Masło rozpuszczamy, na maśle smażymy pokrojoną cebulę i czosnek. Do tego dorzucamy pokrojone w ćwiartki (lub mniejsze kawałki) pieczarki oraz pokrojoną w półplasterki cukinię i paprykę. Przyprawiamy oregano i pieprzem cayenne. Podsmażamy. Dolewamy białe wino.

Jak warzywa się uduszą już do poziomu tuż przed al dente, dorzucamy tam krewetki wraz z całą marynatą i podsmażamy. Dorzucamy ugotowany al dente ryż. Dusimy 2 minutki.

Nakładamy danie na talerz i posypujemy świeżo startym parmezanem.

Co do niego zjeść: ZUPA - KREM Z DYNI



Połączenie wypadło świetnie, więc polecam.

Składniki (na około 4 średnie porcje)
dynia - 1 szt
cebula - 2 szt
czosnek - 3 ząbki 
imbir świeży - około 3 cm obranego korzenia
gałka muszkatołowa świeża - około 1/3 orzeszka
marchewka - 2 szt
ziemniak - 1 szt
białe wino - 1 szklanka
bulion wołowy - 1 kostka rozpuszczona w około 1,5 szklanki
sól i pieprz
masło około 1/3 kostki
śmietana 30% - 2/3 szklanki

Dynię kroimy na kawałki, wybieramy ze środka pestki i wycinamy jasny miąższ, ma zostać tylko pomarańczowa część.
Cebulę, marchew i ziemniaka obieramy i kroimy dowolnie.
Czosnek i imbir obieramy i kroimy bardzo drobno.

W garnku rozpuszczamy masło, do niego dosypujemy cebulę, czosnek oraz imbir. Jak się zarumieni, dosypujemy startą dynię i podsmażamy, po około 10 minutach dolewamy białe wino (ja dolałam wytrawnego, aromatycznego Furminta), po około 5 - 10 minutach dorzucamy marchew i ziemniaka i podduszamy wszystko razem. Zalewamy to bulionem wołowym i dusimy, staramy się, aby było to gęste. Ścieramy do zupy gałkę muszkatołową, dosypujemy soli i pieprzu. 

Kiedy wszystko będzie już miękkie, blendujemy na aksamitny krem. Dodajemy śmietanę i zagotowujemy. 

Krem podajemy z grzankami podsmażonymi na patelni z serem i tymiankiem.

Cena: średnia
Sposób przygotowania: średenio skomplikowany
Czas przygotowania: około 1,5 godziny


Węgry

Wina węgierskie



Tokaji Furmint szaraz

Rocznik 2013 
SZCZEP - Furmint
Producent -  Puklus Pinceszet
 Alkohol - 13%
OCENA - fajne +
CENA - około 20 zł




Jedna z naszych pamiątek z wycieczki na Węgry.
Wino okazało się być zupełnie inne, aniżeli się spodziewałam. Otwarte zostało do dolania do kremu z dyni i jako akompaniament do niego, później jako dodatek do prażonych.
NOS -  wino daje bardzo dużo: piękny zapach melona, gruszki, ananasa, moreli plus lekka nuta acetonu.
USTA -  lekko maślane (zarówno nos jak i usta w tym winie nieco przypominają Chardonnay); przy całej delikatności ma intrygujące akcenty pikantne, przyprawowe; sporo słodyczy na podniebieniu, ale jednocześnie wysoka kwasowość, która nieco tę słodycz dominuje; dochodzi posmak gruszki oraz antonówki, przyjemny, sługi posmak.
Wino bardzo konsekwentne, to co obiecuje w nosie - daje w ustach a nawet więcej. Alkohol ciepły.
Tokaji niezobowiązujący, przyjemny, acz ciekawy i nieco zaskakujący in plus, dużo lepszy niż się spodziewałam. Aż żałuję, że dolałam go do zupy 
Cena na miejscu w Tokaju to około 20,00 zł - TAK  Nic tylko jechać na Węgry !

Co do niego zjeść: PRAŻONE


Do Tokaja idealnie pasowało proste, polskie jedzenie. Popularne prażone (zwane też inaczej prażonkami, pieczonkami i jeszcze co region pewnie to inaczej).

Z racji braku dostępu do ogniska, na którym powinno się to danie piec, skorzystaliśmy z piekarnika elektrycznego i zamiast żeliwnego gara użyliśmy naczynia żaroodpornego.

Składniki:

ziemniaki
marchewka
boczek
kiełbasa (tutaj Podwawelska)
cebula
smalec (mieliśmy akurat domowy)
przyprawy: sól, pieprz
ser żółty (np gouda)

Koszt: Raczej TANIE
Sposób przygotowania: Proste
Czas przygotowania: około 2 godziny

Sposób przygotowania: 
Nic prostszego :)


Wszystko kroimy na małe kawałki (kostki lub plastry - jak kto lubi, acz marchewka i cebula w plasterki). Dno naczynia smarujemy smalcem, wymieszane ze sobą i przyprawione składniki wsypujemy do naczynia i pieczemy około 1,5  godzin w temperaturze 200 stopni.
10 min przed końcem pieczenia posypujemy górę żółtym, startym serem.

No i tyle :)


Cabernet Franc Schieber

Rocznik 2011
SZCZEP - Cabernet Franc
Producent -  Schieber
 Alkohol - 14,5%
OCENA - fajne +
CENA - około 17 zł



Kolejna pyszna pamiątka z ostatniej wycieczki na Węgry - Cabernet Franc z 2011 od Schiebera.

Jedno z lepszych czerwonych win węgierskich, jakie udało mi się przetestować w tym roku. Wino zakupione w supermarkecie w okolicach Balatonu.

NOS - jeżyna, porzeczka, borówka, zielony pieprz.
USTA - na podniebieniu bardzo wyraziste i eleganckie jednocześnie, aromaty konsekwentne.

Nie do wiary, że można kupić wino tej klasy w tak śmiesznie niskiej cenie. To samo wino, na lokalnym kiermaszu przy plaży, sprzedawane niejako przez producenta z możliwością degustacji kosztowało już dwukrotnie więcej! :)


Co do niego zjeść: BURGERY




Z pewnością nie jest to połączenie książkowe, ale na takie mieliśmy ochotę, sprawdziło się dobrze.

Składniki (na 4 niezbyt duże burgery):

ciabata (zakupiona w Lidlu - mamy już przetestowane, sprawdza się idealnie do tego)
Do burgerów:
mięso mielone z wołowiny
musztarda (około 1 łyżka)
cebula (połowa lub jedna malutka)
czosnek (jeden lub dwa ząbki)
jajko
sól i pieprze
Dodatki:
sałata
pomidor
ogórek
marynowane chili
camembert
oliwki czarne i zielone
Sos:
majonez
musztarda
ketchup

Cebulę drobno kroimy, czosnek kroimy lub przeciskamy - dodajemy do mięsa, wbijamy całe jajko, dodajemy łyżkę musztardy i przyprawy - zagniatamy wszystko razem i dzielimy na 4 części. Formujemy na burgery - kształt dyktuje bułka, jaką mamy :)

Burgery grillujemy. Ja używam grilla elektrycznego. Około 1 - 2 minuty jeśli chcemy mało wysmażone, lub 3 - 4 minuty jeśli bardziej.

Ciabatę smarujemy sosem z zmieszanego majonezu, musztardy i ketchupu. Jeśli ktoś dysponuje czerwonym sosem kanaryjskim - to pasuje idealnie. Kładziemy na nią pokrojony ser Camembert, pokrojone oliwki, chili i na to mięso.

Wszystko razem grillujemy tak, aby bułka zrobiła się gorąca i chrupka i żeby roztopił się ser.

Potem dokładamy tam świeżą sałatę, ogórka i pomidora i gotowe :)


Cena: średnia
Sposób przygotowania: średnio skomplikowane
Czas przygotowania: około 45 minut



Irsai Oliver Szent Istvan Korona


SZCZEP - Irsai Oliver
Producent -  Szent Istvan Korona
Region - Etyek Buda
OCENA - fajne
CENA - około 13 zł



O tym winie nie będzie za wiele. Jest wyjątkowe, bo stanowiło mój początek dnia w 30-te urodziny, które spędziłam w Budapeszcie. 

Lokalne wino z endemicznej odmiany bardzo podobnej do moscatela, aromatyczne, ale rześkie.W tej cenie po prostu super.
Zakupione w lokalnym Sparze.
Podałam go po prostu do śniadania po węgiersku - jajecznica na salami, z węgierskim serem trappista, oraz białą papryką.